Przewaga nearshoringu: dlaczego eksporterzy nordyccy współpracują z producentami z krajów bałtyckich

W obliczu utrzymującej się niepewności w łańcuchach dostaw oraz rosnących kosztów produkcji, producenci z krajów nordyckich coraz częściej spoglądają na wschód — niedaleko, bo po drugiej stronie Morza Bałtyckiego. Nearshoring produkcji do Estonii, Łotwy i Litwy stał się strategicznym ruchem, oferującym połączenie efektywności kosztowej, wykwalifikowanej siły roboczej oraz szybkości logistycznej.

W 2024 roku średnie miesięczne wynagrodzenia brutto w krajach bałtyckich wynosiły:

  • Litwa: 1 900 € (+10,4%)

  • Łotwa: 1 630 € (+11,4%)

  • Estonia: 1 960 € (+8,8%)

Dla porównania, średnie wynagrodzenia w krajach nordyckich były niemal dwukrotnie wyższe:

  • Szwecja: 3 800 €

  • Finlandia: 3 700 €

  • Dania: 5 200 €

  • Norwegia: 5 600 €

Pomimo dynamicznego wzrostu płac w krajach bałtyckich, różnica nadal pozostaje znacząca — podobnie jak wynikające z niej możliwości.

Dla nordyckich eksporterów działających w sektorach pracochłonnych, takich jak produkcja mebli, montaż elektroniki czy komponenty metalowe, przeniesienie produkcji lub współpracy dostawczej do krajów bałtyckich może obniżyć koszty pracy o 40–60%, w zależności od branży. Równie istotne jest to, że produkcja pozostaje w obrębie unijnej strefy celnej, co znacząco upraszcza kwestie zgodności regulacyjnej i dokumentacji.

Kolejną przewagą są czasy realizacji. Transport drogowy pomiędzy Wilnem a Sztokholmem lub Rygą a Helsinkami zazwyczaj zajmuje 24–48 godzin — znacznie szybciej niż dostawy z Azji. Bałtyckie huby logistyczne, takie jak port w Kłajpedzie czy Wolny Port w Rydze, intensywnie inwestują w szybsze odprawy oraz połączenia multimodalne, co dodatkowo zwiększa atrakcyjność regionu.

Przykład? Liczba szwedzkich i fińskich firm działających w litewskich strefach przemysłowych wzrosła o ponad 25% od 2020 roku, a Szwecja znajduje się obecnie w pierwszej piątce zagranicznych inwestorów w litewskim przemyśle. Na Łotwie eksport dóbr pośrednich do Finlandii wzrósł w 2024 roku o 18%, głównie dzięki zwiększonemu montażowi podsystemów oraz transgranicznym kontraktom dostawczym. Odzwierciedla to szerszy trend: firmy nordyckie budują szczuplejsze, bliższe i bardziej niezawodne łańcuchy produkcyjne w krajach bałtyckich.

Dla producentów bałtyckich fala nearshoringu ze strony krajów nordyckich stanowi istotną szansę rozwojową. Sprzyja ona podnoszeniu kwalifikacji, inwestycjom w automatyzację oraz głębszej integracji z europejskimi łańcuchami wartości.

W miarę jak rozwija się rok 2025, ten transbałtycki model produkcji zyskuje na znaczeniu — nie tylko ze względów kosztowych, lecz także jako strategiczne przesunięcie w stronę odpornych, regionalnych sieci dostaw.